Mam na imie Sylwia i oto mój blog. Zawsze byłam osoba wierzącą, ale to właśnie w Medjugorje w 2001 roku, moje serce otworzyło się bardziej. Od tamtego czasu moje życie nabrało innego sensu, wymiaru... Poczułam w sposób wyjątkowy miłość Boga i opiekę Matki Boskiej. Przez te wszystkie lata, od wtedy do dziś, mniej lub bardziej czułam bliskość Boga. Dziś na nowo czuję Jego głód i tęsknotę za Nim. Dlatego właśnie, pragnę dzielić się miłośćią. Blog nosi tytuł MOC MODLITWY i jak sama nazwa wskazuje utworzyłam go w celu przekazywania sobie modlitw. Każdy z nas ma modlitwy dla nas szczególne i wyjątkowe. Czasem chcielibyśmy sie nimi podzielić ale nie wiemy jak... Na tym blogu możemy dzielić sie naszymi modlitwami, świadectwami, łaskami jakimi dzięki modlitwom otrzymaliśmy, a także wspólnie modlić sie w intencjach składanych przez użytkowników. Zachęcam do otworzenia się i dzielenia tym co w nas dobre............
| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
O autorze
Tagi

ULUBIEŃCY:)

środa, 31 lipca 2013

 Natuzza Evolo – „Ojciec Pio w spódnicy”

Miejscowość Paravati – to przysłowiowa dziura we włoskim regionie Kalabria. Nikt by o niej nie słyszał, gdyby nie była miejscem urodzin, działalności i śmierci Natuzzy Evolo, analfabetki, która uznawana jest za jedną z największych mistyczek naszych czasów. Ludzie przyjeżdżali tu z całego kraju i z zagranicy, by prosić ją o pomoc, radę, modlitwę. Ocenia się, że w ciągu ponad 60 lat Natuzza spotkała się z kilkoma milionami (codziennie przez jej dom przewijało się do 100 osób).

Prosta wieśniaczka z Kalabrii

Fortunata Evolo (Natuzza to dialektalne zdrobnienie imienia Fortunata) urodziła się w 1924 r. Matka wychowywała ją sama, bo ojciec wyjechał „za chlebem” do Argentyny. Gdy miała 14 lat, poszła na służbę do bogatego adwokata z Mileto, Silvio Colloca. To w tym czasie rozpoczęły się „dziwne” zjawiska, które świadczyły, że ta prosta wieśniaczka jest osobą szczególną. Pewnego dnia Natuzza poszła na spacer nagle poczuła ból w stopie – z buta wypływała spieniona krew. Tego typu „przesączanie się” krwi powtórzyło się wielokrotnie na rękach, na twarzy, na piersi i na plecach dziewczyny. Lekarze wzywani do Natuzzy zgodnie stwierdzali, że jest ona całkowicie zdrowa, i nie potrafili wytłumaczyć tego niespotykanego zjawiska.

Nadzwyczajne zjawiska

29 czerwca 1940 r., w dniu jej bierzmowania, Natuzza po otrzymaniu sakramentu poczuła, że ma mokre plecy i twarz zroszoną krwią. Jedna z kropel krwi spłynęła z twarzy i spadła na podłogę. Gdy wytarto ją chusteczką, na płótnie pojawił się wypisany krwią napis:

 „Gloria del Sacro Cuore di Gesů” (Chwała Najświętszemu Sercu Jezusa).

Po powrocie do domu dziewczynka zdjęła zakrwawioną koszulkę, na której widoczny był duży krzyż. Specjaliści nazywają tego typu zjawisko hemografią (tworzenie obrazów za pomocą krwi). W ciągu całego życia Natuzzy na prześcieradłach, poduszkach, chusteczkach oraz na ubraniach, które były w kontakcie z jej krwią, pojawiały się napisy – fragmenty Biblii, hymnów religijnych, modlitw – w różnych językach (nie tylko po włosku, ale także po łacinie, grecku, hebrajsku, francusku, angielsku, niemiecku i w innych niezidentyfikowanych językach) oraz typowe symbole chrześcijańskie (krzyże, serca, Hostie, monstrancje, korony cierniowe, postacie Chrystusa i Matki Bożej oraz aniołów).

        

W czasie Wielkiego Postu Natuzza miała stygmaty szczególnie wyraźne i bolesne w Wielki Piątek, kiedy przeżywała – jak wynika z raportów – przez dwie godziny Drogę Krzyżową Chrystusa. Watykan zalecał dyskretne śledzenie całej sprawy, natomiast o. Gemelli (rektor Uniwesytetu Katolickiego w Mediolanie) był bardzo krytycznie nastawiony do Natuzzy, podobnie zresztą jak do Ojca Pio. 


Natuzza miała nadprzyrodzone wizje, rozmawiała z Jezusem i Matką Bożą, porozumiewała się z aniołami stróżami oraz przebywającymi w raju lub w czyśćcu duszami zmarłych, miała dar bilokacji oraz zdolność tzw. oświecenia diagnostycznego (chodzi o precyzyjne przewidywanie diagnozy lekarskiej, rezultatu mającej się odbyć operacji czy wskazanie stosownego lekarstwa). Wyjaśniała, że za każdym razem anioł sugeruje jej odpowiedź. Są też ludzie gotowi twierdzić, że dzięki niej zostali uzdrowieni. Mistyczka odpowiadała na to:

„Ja jestem biedaczka, jestem jak robak z ziemi... Wiem, że wielu ludzi mówi o «cudach», lecz to nie jest prawda. Cuda czyni tylko Jezus i Madonna! Ja jedynie modlę się w intencji osobistych dramatów tysięcy ludzi, którzy mi je opowiadają. Jeżeli później ktoś do mnie wraca, by mi podziękować, mówię, że powinien dziękować Jezusowi i Madonnie”.

Kontakt z aniołami

W tym miejscu chciałbym wspomnieć o szczególnych związkach Natuzzy z aniołami – zarówno z jej Aniołem Stróżem, jak i aniołami osób, które się do niej zwracały. Jej niebywałe zdolności dawania rad i odpowiedzi na pytania wynikały z daru porozumiewania się z tymi istotami niebiańskimi. Prof. Valerio Marinelli, inżynier, a zarazem autor biografii napisał:

„Wiele razy, obserwując osobiście Natuzzę, zauważyłem, że gdy zadaje się jej pytanie, odczekuje chwilę ze wzrokiem utkwionym nie na osobie, z którą rozmawia, lecz obok. Stwierdziłem również, że jest w stanie natychmiast dawać odpowiedzi na trudne i skomplikowane pytania ludzi, których nie zna. Aby tak szybko oceniać problemy i znajdować rozwiązanie, należałoby być obdarzonym wybitną inteligencją, mieć wielką wiedzę i zdolność syntezy – cechy, których Natuzza nie ma. Dlatego można to uznać za dowód, że mistyczka rzeczywiście jest obdarzona zdolnościami prowadzenia dialogu z aniołami”.


Natuzza twierdziła, że każdy z nas ma swojego Anioła Stróża, który nam towarzyszy nie tylko w czasie naszej ziemskiej egzystencji, lecz także po śmierci. Postrzegała anioły jako piękne dzieci w wieku ok. 10 lat, które poruszają się, nie dotykając ziemi. Anioły osób konsekrowanych, kapłanów i zakonnic stoją po prawej stronie, osób świeckich – po lewej.
Pewnego razu włoski jezuita oraz student medycyny postanowili zdemaskować Natuzzę. Jezuita udał się do niej w cywilnym ubraniu i powiedział, że zamierza się ożenić – pytał ją, co sądzi o jego osobistych planach. Natuzza jednak wstała i pocałowała go w ręką, mówiąc, że jest kapłanem Boga. Zdumiony jezuita negował, lecz mistyczka odpowiedziała mu, że jego anioł stoi po prawej stronie, czyli jest on księdzem.
Z pomocą aniołów Natuzza była w stanie rozumieć inne języki i porozumiewać się z cudzoziemcami. Pewnego razu otrzymała list od karmelitanek z Francji. Przeczytano go po francusku, a ona – analfabetka – przetłumaczyła go w sposób perfekcyjny, oczywiście dzięki aniołowi. Podobnie zdumieni byli ludzie, którzy zwracali się do niej w innych językach – Natuzza dawała im odpowiedzi np. po angielsku. Następnie wyjaśniała, że nic nie rozumiała z tego, co mówiła, gdyż powtarzała jedynie słowa anioła.
Anioł Stróż Natuzzy był także w stanie stwierdzić, czy dusza zmarłego jest już w raju, czy potrzebuje dodatkowych modlitw, by się tam dostać. Mistyczka widziała zmarłych tak, jak wyglądali za życia – mieli na sobie ubrania, które nosili w ostatnich dniach życia lub w czasie pochówku. Znaczna część ludzi, którzy przez lata przyjeżdżali do Paravati, by spotkać się z nią, była zainteresowana losem swych zmarłych krewnych. Natuzza mówiła, że dusze zmarłych potwierdzają istnienie raju, czyśćca i piekła – Bóg decyduje, gdzie ma iść dusza zmarłego, tak jak i o otchłani („limbus”), gdzie trafiają nieochrzczone dzieci i dusze dobrych ludzi wyznających inne religie.

Dar bilokacji

Także z pomocą anioła Natuzza odwiedzała duchowo odległe miejsca. To dar bilokacji lub dwulokacji, czyli jednoczesny pobyt osoby w dwóch miejscach. Mistyczka porównywała swoje „duchowe podróże” do filmu w telewizji, gdyż duchem była przeniesiona w inną scenerię, świadoma, że ciałem była u siebie w domu. Świadkowie twierdzą, że w czasie tych duchowych wizyt Natuzza przestawiała przedmioty, zostawiała napisy wykonane krwią lub zapach kwiatów. Co ciekawe, Natuzza potrafiła dokładnie opisać miejsca odwiedzane duchowo.

Początek dzieł o charakterze społecznym i religijnym

W 1944 r. Natuzza poślubiła Pasquale Nicolace i zamieszkała w jego bardzo skromnym domu. Gdy Matka Boża objawiła się jej również w nowym mieszkaniu, zażenowana mistyczka zwróciła się do Niej słowami: „Najświętsza Panno, jak mogę Was przyjmować w tak brzydkim domu!”. Matka Boża odpowiedziała jej: „Nie martw się, będzie tu nowy i piękny dom, aby zaspokoić potrzeby młodych i starych, i tych wszystkich, którzy znajdą się w potrzebie. Będzie też duży kościół pod wezwaniem Niepokalanego Serca Maryi, Schronienia Dusz”. W 1986 r. powiedziała o tym objawieniu miejscowemu proboszczowi, który powiadomił o wszystkim miejscowego biskupa. W następnym roku biskup powołał do życia Stowarzyszenie Niepokalanego Serca Maryi, Schronienia Dusz, mające na celu realizowanie dzieł zapowiedzianych przez Matkę Bożą – w 1992 r. zainaugurowano ośrodek dla osób w podeszłym wieku, w 1994 r. – audytorium, a obecnie prowadzone są prace budowlane przy nowym kościele, wznoszonym na planie serca.

W ocenie Kościoła

Jak Kościół ocenia objawienia prywatne, takie jak te Natuzzy Evolo? W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy: „Chociaż nie należą one do depozytu wiary, mogą pomóc w pełniejszym przeżywaniu wiary, pod warunkiem, że zachowują ścisłą więź z Chrystusem. Urząd Nauczycielski Kościoła, do którego należy rozpoznawianie prywatnych objawień, nie może jednak przyjąć takich, które zmierzają do przekroczenia czy poprawienia Ojawienia, którego Chrystus jest wypełnieniem”.
Kard. Joseph Ratzinger w książce-wywiadzie zatytułowanej „Raport o stanie wiary” stwierdza, że „żadne z objawień nie jest konieczne dla wiary, ponieważ Objawienie zostało już dokonane przez Jezusa Chrystusa”, lecz zaraz dodaje: „Ale oczywiście nie możemy zabronić Bogu, aby przemawiał w naszych czasach przez zwykłych ludzi, a także za pomocą znaków nadzwyczajnych, ujawniających niewystarczalność, nieskuteczność panującej kultury, skalanej racjonalizmem i pozytywizmem”.
Miliony ludzi jest przekonanych, że w naszych czasach Bóg przemówił do nas przez Natuzzę Evolo, mistyczkę z Kalabrii.

  

                        

                  

Źródło: http://www.niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=nd201042&nr=9

piątek, 28 czerwca 2013

http://www.jankowice.rybnik.pl/czytelnia/catalina-rivas.html (link dotyczący objawienia związanego z Tajemnicą Mszy Świętej) KLIKNIJ

Catalina ukończyła jedynie szkołę podstawową. Według niej, w 1994 r. modląc się pod krzyżem, odczuła pragnienie całkowitego oddania się Jezusowi. Ujrzała wtedy wielkie światło, które przeszyło jej dłonie i stopy, pozostawiając krwawiące rany. Usłyszała głos: „Raduj się z powodu daru, jakim cię obdarzyłem.” Odtąd pojawiają się na jej ciele stygmaty (na czole, dłoniach i stopach, w boku), a Catalina ma przeżywać cierpienia agonii, łącząc się cierpieniem Jezusa na krzyżu.

 

Świadkiem tego zjawiska był w pierwszy piątek stycznia 1996 r. lekarz, dr Ricardo Castañon, którego świadectwo przyczyniło się do uznania za prawdziwe doświadczeń Cataliny. Ze względu na swoje skromne wykształcenie, gdy zaczęła spisywać teksty o Męce Jezusa, Eucharystii i Niebie, wzbudziła wielkie zdumienie. Catalina przyznała, że słyszy głos Chrystusa i spisuje jedynie to, co od Niego słyszy.

9 marca 1995 r. Catalina kupiła gipsową figurkę Jezusa, z której oczu zaczęły wypływać krwawe łzy. Zjawisko zainteresowało uczonych, którzy na prośbę dziennikarzy pobrali próbki i przebadali je w USA i w Australii, stwierdzając w nich obecność ludzkiej krwi. Badania przeprowadzone przez władze kościelne potwierdziły autentyczność tego wydarzenia, a niezwykła figurka stoi dziś w kościele w Cochabamba.

 

Catalina Rivas zapisuje słowa, które według niej są skierowane do całego świata. Jezus miał jej powiedzieć: Wieczna miłość szuka dusz, które mogą powiedzieć nowe rzeczy o starych, dobrze znanych prawdach... Kto korzysta i zachwyca się nimi, pomaga również i innym czerpać z nich pożytek. Kto ich nie rozumie, jest nadal niewolnikiem złego ducha. Słowa przez nią zapisywane nie zawierają nowych prawd, ale mają przypominać ewangeliczne wezwanie do nawrócenia, przyjęcia Boga i Jego miłości oraz zachęcać do życia zgodnego z dekalogiem, Ewangelią i nauką Kościoła katolickiego.

Władze Kościoła, zbadawszy świadectwa Cataliny, uznały, że są one prawdziwe i istotne w ewangelizacji dzisiejszego świata. Powołały w Boliwii organizację pod nazwą Apostolat Nowej Ewangelizacji, która zajmuje się rozpowszechnianiem Bożego orędzia podyktowanego Catalinie. W najnowszym wydaniu jej książek, do których należy również Tajemnica Mszy Świętej, arcybiskup Apaza napisał: Przeczytaliśmy książki Cataliny i jesteśmy przekonani, że jedynym ich celem jest prowadzenie nas wszystkich drogą zapoczątkowaną w Ewangelii. Książki te również podkreślają wyjątkowe miejsce Dziewicy Maryi – naszego wzoru w naśladowaniu i podążeniu za Jezusem Chrystusem – Matki, której powinniśmy się powierzyć z całkowitym zaufaniem i miłością. Książki te pokazują, jak powinien postępować prawdziwie wierzący chrześcijanin. Z tych wszystkich względów wyrażam zgodę na ich wydrukowanie i dystrybucję oraz polecam jako materiał do medytacji i duchowego kierownictwa, odpowiadając na wezwanie Pana, który pragnie zbawić wiele dusz, ukazując im, że jest Bogiem żywym, pełnym miłosierdzia i miłości.

O mieście Cochabamba w Boliwii św. Jan Bosko miał powiedzieć: W górach Ameryki Południowej, pomiędzy 15 a 20 równoleżnikiem, zostaną odkryte wielkie bogactwa, w postaci minerałów i surowców, jednak prawdziwe znaczenie będą miały nie te, ukryte w ziemi, lecz inne, cenniejsze od złota, których bogactwo rozciągnie się nie tylko na kontynent południowo-amerykański, lecz również na cały świat, tak że oczy wszystkich będą zwrócone na to miejsce. Wiele osób interpretuje „bogactwa”, o jakich mówił św. Jan Bosco jako świadectwa właśnie Cataliny Rivas

 

 

 

http://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2013/05/02/charyzmatyczka-maria-vadia-moj-dziadek-byl-masonem-33-ego-stopnia-swiadectwo/ KLIKNIJ

                                                                                                     

Maria jest Amerykanką kubańskiego pochodzenia. Zaangażowana jest w posługę i działalność stowarzyszenia Magnificat oraz Katolicką Odnowę Charyzmatyczną. Jest założycielką fundacji Chwała Boża, która zajmuje się głoszeniem Jezusa i ewangelii.   Maria Vadia prowadzi posługę w więzieniu dla kobiet i organizuje konferencje odnowy charyzmatycznej. Jest świecką misjonarką Afryki, gdzie założyła oddział Magnificatu w Ugandzie. Autorka książek o mocnym przekazie działania słowa z biblii religijnej,  “Uzdrowienie jest dla ciebie”, “Twój język ma moc”, “Strzała w Jego ręku”, “Jak trwać w Duchu Świetym”.

Maria Vadia urodziła się w Hawanie na Kubie w zamożnej rodzinie katolickiej. Miała 10 lat, gdy przeniosła się z rodziną do Miami na Florydzie, aby uciec od reżimu komunistycznego.  Studiowała na uniwersytecie.  Ma czwórkę dzieci: Ricky, Victor, Eddy i Rosario.  W 1987 r. do jej miasta przyjechał papież Jan Paweł II. Udała się na spotkanie z ciekawości. To był dzień który zapoczątkował zmianę w jej życiu. Spotkanie z papieżem przerwała burza i ulewny deszcz, ale Maria wróciła do domu  napełniona miłością Jezusa. Zaczęła kochać wszystkich ludzi i wiedziała, że to nie od niej pochodzi.  Jej życie całkiem się zmieniło. Godzinami czytała Pismo Święte przez które Pan do niej przemawiał, czuła potrzebę niesienia innym “Dobrej Nowiny”. Otrzymała charyzmat uzdrawiania przez nakładanie rąk. Przez 15 lat chodziła do ludzi bezdomnych i chorych na AIDS niosąc im Ewangelię i pocieszenie.
Pan posyłał ją do krajów całego świata m.in. do krajów Ameryki, do Kuby, Trynidad i Tobago, Barbados, Jamajki, Meksyku, Malty, Ghany, Nikaragui, Ugandy, Tanzanii, Zambii, Indonezja, Papuji  Nowej Gwinei, Kanady, Indii, a ostatnio Polski. Jest aktywnym członkiem katolickiej odnowy charyzmatycznej w archidiecezji Miami. Jest założycielką oddziału Magnificatu “Jezus jest Panem” w Miami, członkiem  Międzynarodowej Posługi dla Kobiet Katolickich. Założyła fundację “Chwała Boża”, która prowadzi dzieła ewangelizacji. W jej ramach istnieje grupa modlitewna Chrystusa Króla. Maria prowadzi również cotygodniowy krąg biblijny “Uzdrowienie poprzez Słowo” w swojej parafii w kościele katolickim św. Ludwika. Prowadzi również posługę w areszcie śledczym dla kobiet w Miami oraz  domu dla bezdomnych. Książki przetłumaczone na język polski: “Uzdrowienie jest dla ciebie”, “Twój język ma moc”, “Strzała w Jego ręku”, “Jak trwać w Duchu Świętym”. Do Polski przyjeżdża od 2009 r.

Po co i dlaczego warto przeżyć rekolekcje z Maria Vadią?
Dla mnie czas rekolekcji z Marią Vadią zaowocował otwarciem się na dar języków, którego bałam się i jak prosiłam Boga o dary Ducha św., to zawsze tak: „proszę o cokolwiek co dla mnie masz, wszystkie dary , ale tylko nie dar języków i nie dar łez !” – bo to takie dziwne i krępujące…
Na rekolekcje z Marią Vadią namówiłam (nie bez trudu) moje siostry i ich mężów. Jako, że wszystkie osoby są osobami wierzącymi, słuchały w kościele niejednych rekolekcji, siostry w czasach młodości wyjeżdżały nawet na rekolekcje oazowe jakoś udało się je przekonać do wyjazdu. Jednak forma tych rekolekcji przerosła ich najśmielsze oczekiwania. Maria Vadia, drobna kobieta tańcząca, skacząca, śpiewająca, krzycząca w dziwnych językach (nie tylko angielskim) i to wszystko na chwałę Pana Boga – żywioł w jednej małej osóbce trochę szokował na początku, ale popierany cytatami z Biblii , otwierał oczy na taki skuteczny sposób uwielbienia

Boga, wreszcie zarażał i wręcz niektórych porywał do jej naśladowania i przeżywania wspólnego „szaleństwa” Bożego. W czasie uwielbienia – metody „ściągania” łask Bożych, Maria Vadia miała słowo poznania, że właśnie Pan uzdrawia mężczyznę z bólu szyi po wypadku samochodowym. Widzę, jak mój szwagier zwraca się zmieszany do mojej siostry niepewny o co chodzi, ale Maria Vadia mówi, żeby ten mężczyzna podniósł rękę do góry ; wtedy szwagier jeszcze bardziej zmieszany dyskretnie rozgląda się i nadal nie podnosi ręki, lecz gdy M.V. uparcie przekonuje – „przecież prosiłeś Pana o to uzdrowienie”, wówczas szwagier nieśmiało podnosi rękę do góry. – kliknij

 

środa, 22 maja 2013

ks. Michał Olszewski SCJ – znany i ceniony rekolekcjonista związany z Odnową w Duchu Świętym, egzorcysta diecezji kieleckiej, prowadzi popularnego bloga z komentarzami liturgicznymi na każdy dzień - www.slowopana.com

Osobiście uwielbiam tego ksiedza:) Jest w moim wieku, rocznik 82:) wiec jest młodym kapłanem i jednocześnie najmłodszym egzorcysta w Polsce. Pisał ostatnio o sobie, że posługuje jako ksiądz zaledwie 4 lata, a widział juz wszytskie możliwe cuda za wjątkiem wskrzeszenia, czynione mocą Jezusa Chrystusa. Chwała Panu!

Warta polecenia jest strona internetowa www.profeto.pl i wiele ciekawych artykułów...

http://profeto.pl/homilie/sludzy-slowa/ks-michal-olszewski-scj,2399.html

http://profeto.pl/homilie/sludzy-slowa/ks-michal-olszewski-scj,2335.html

http://profeto.pl/homilie/sludzy-slowa/ks-michal-olszewski-scj,2123.html

http://profeto.pl/homilie/sludzy-slowa/ks-michal-olszewski-scj,2061.html

Napisał wiele ksiażek m.in.:

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/134347/jezus-chodzi-po-krakowie

http://www.empik.com/egzorcyzm-posluga-milosci-olszewski-michal,p1066817326,ksiazka-p

http://www.empik.com/bog-daje-charyzmaty-rekolekcje-o-wspolnocie-i-poslugiwaniu-olszewski-michal,p1075514218,ksiazka-p

http://www.empik.com/zyc-w-duchu-swietym-rekolekcje-charyzmatyczne-olszewski-michal,p1062498284,ksiazka-p

http://www.empik.com/ciemne-noce-nikodema-narodzeni-z-ducha-zapis-rekolekcji-olszewski-michal,p1064490259,ksiazka-p

oraz wiele innych, także audiobooków, ebooków....

 

          

 

 

O. Józef Witko OFM, franciszkanin, kaznodzieja i uczestnik ruchu charyzmatycznego od kilkunastu lat odprawia Msze św. w intencji chorych z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie duchowe. Znany w całej Polsce, a także za granicą rekolekcjonista jest autorem książek, m.in. "Obyś skutecznie mi błogosławił", "Pan jest z Tobą, dzielny wojowniku", "Uzdrawiająca moc Ducha Świętego".

Do Sekretariatu Ewangelizacji Prowincji Matki Bożej Anielskiej dołączył jakichś czas temu wieloletni misjonarz w Afryce, autor książki "Przyjmijcie Ducha Świętego. Jak wejść na drogę uzdrowienia wewnętrznego" o. Pacyfik Iwaszko OFM.

Każdego miesiąca msze święte z modlitwą o uzdrowienia w Polsce odprawiane są naprzemiennie przez o. Józefa Witko, o. Pacyfika Iwaszko oraz o. Teodora Knapczyka.

Ok. stu tysięcy osób każdego roku uczestniczy we mszach świętych z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie, czuwaniach i pielgrzymkach oraz rekolekcjach odprawianych przez Franciszkanów z Sekretariatu Ewangelizacji. Spotkania odbywają się w wielu kościołach Polski, m.in. w Częstochowie, Stalowej Woli, Zakopanym, Kętach, Rzeszowie, Tarnobrzegu, Ostrołęce, Kielcach, Sieradzu, Jeleniej Górze, a także zagranicą, m.in. w Stanach Zjednoczonych.

Kalendarz mszy odprawianych przez Franciszkanów z Sekretariatu Ewangelizacji możemy znaleźć w internecie, na stronie www.se.neteasy.pl.

Od 2011 ukazuje się kwartalnik "Wypłyń na głębię" , wydawany pod patronatem Sekretariatu Ewangelizacji Prowincji Matki Bożej Anielskiej w Krakowie, w którym publikują artykuły Ojcowie Franciszkanie i osoby świeckie, współpracujące z Sekretariatem.

Kalendarz mszy odprawianych przez Franciszkanów z Sekretariatu Ewangelizacji możemy znaleźć w internecie, na stronie www.se.neteasy.pl.

- Cuda? Jakie znowu cuda! Ja tylko głoszę Słowo. Pomagam ludziom dotrzeć do Boga. To co się dzieje, to wyłącznie Jego dzieło - mówi ojciec Witko.

 

wtorek, 21 maja 2013

Cierpienie, ból, choroby - to wszystko potrafi odebrać chęć do życia i nadzieję na lepsze jutro. Pod przewodnictwem O.Teodora Knapczyka OFM, charyzmatycznego kapłana - franciszkanina z Krakowa, odbywają się Msze Św. połączone z modlitwą o uzdrowienie duchowe i fizyczne, na których dzieją się prawdziwe Boże cuda.

O. Teodor jest sekretarzem ds. ewangelizacji franciszkańskiego Zakonu Braci Mniejszych Prowincji Matki Bożej Anielskiej w Krakowie. Od wielu lat przeprowadza tego typu modlitwy w różnych częściach i parafiach Polski.

Modlitwa chrześcijańska, która wyraża błaganie o przywrócenie zdrowia, jest praktyką obecną w każdej epoce dziejów Kościoła. Ta forma posługi modlitewnej podkreśla uzdrawiającą moc Jezusa Chrystusa, działającego podczas przepowiadania Ewangelii i sprawowania Eucharystii. Wspólnota Kościoła wstawia się za chorymi do Jezusa. Dla wielu chrześcijan uczestnictwo we Mszy Świętej z modlitwą o uzdrowienie staje się odnowieniem relacji z Bogiem i wspólnotą Kościoła.  Jest to doświadczenie mocy Boga działającego w ludzkim życiu i we wspólnocie Kościoła.

- Ja nie jestem żadnym uzdrowicielem, to Pan Jezus uzdrawia. Jezus żyje i działa w Kościele także dzisiaj, tak jak czytamy w Piśmie Świętym - mówi franciszkanin. - Jest tak samo jak wtedy. kiedy uzdrawiał chorych, uwalniał zniewolonych, wypełniając swoją misję na ziemi. Decydującymi czynnikiem jest przyjęcie bożej łaski i wiara - dodaje.

Ojciec Teodor nie chce mówić o swoim darze uzdrawiania. Podkreśla tylko, że taki dar ma każdy kapłan, który działa w imieniu Chrystusa. - Wystarczy czytać Pismo Święte, szczególnie te fragmenty, które mówią o uzdrowieniach. To najskuteczniej uzdrawia fizycznie i duchowo - stwierdza ojciec Teodor.

Na każdej uzdrawiającej mszy prowadzonej przez ojca Teodora kościół pęka w szwach.

- To, co robię, to nie magia. Nie mam żadnej mocy. To Bóg leczy przeze mnie. Prawdziwa siła pochodzi z miłości, wiary i modlitwy - wyjaśnił na samym początku ojciec Teodor.

Msza o uzdrowienie składa się z kilku części: Mszy Świętej, adoracji Pana Jezusa, modlitwy uwielbienia, czasem uwolnienia, uzdrowienia i ostatnim elementem nabożeństwa jest modlitwa wstawiennicza z indywidualnym nałożeniem rąk. W czasie tej ostatniej wielu ludzi osuwa się na ziemię pod dotykiem dłoni kapłana, doświadczając spoczynków w Duchu Świętym. Poprzez wylanie Ducha Świętego ludzie doświadczają spoczynków także w czasie samej Mszy Św., adoracji Pana Jezusa lub kiedy kapłan przechodzi się po kościele z żywym Chrystusem.

Na zakończenie modlitwy zostają poświęcone: woda, olej i sól przyniesione przez wiernych jako sakramentalia. Później istnieje możliwość nabycia literatury religijnej, zwłaszcza świadectw uzdrowionych. Na pomorzu oprawę muzyczną zapewnia doskonały instrumentalnie i wokalnie zespół ADORAMUS z Tczewa. www.adoramus.pl