Mam na imie Sylwia i oto mój blog. Zawsze byłam osoba wierzącą, ale to właśnie w Medjugorje w 2001 roku, moje serce otworzyło się bardziej. Od tamtego czasu moje życie nabrało innego sensu, wymiaru... Poczułam w sposób wyjątkowy miłość Boga i opiekę Matki Boskiej. Przez te wszystkie lata, od wtedy do dziś, mniej lub bardziej czułam bliskość Boga. Dziś na nowo czuję Jego głód i tęsknotę za Nim. Dlatego właśnie, pragnę dzielić się miłośćią. Blog nosi tytuł MOC MODLITWY i jak sama nazwa wskazuje utworzyłam go w celu przekazywania sobie modlitw. Każdy z nas ma modlitwy dla nas szczególne i wyjątkowe. Czasem chcielibyśmy sie nimi podzielić ale nie wiemy jak... Na tym blogu możemy dzielić sie naszymi modlitwami, świadectwami, łaskami jakimi dzięki modlitwom otrzymaliśmy, a także wspólnie modlić sie w intencjach składanych przez użytkowników. Zachęcam do otworzenia się i dzielenia tym co w nas dobre............
Blog > Komentarze do wpisu

Kompromis Aborcyjny

Kompromis w zabijaniu... Brzmi trochę kuriozalnie. Większość z nas słysząc te słowa ma w oczach wojny, prześladowania, Auschwitz, ludobójstwa, masowe mordy, zabójstwa... Naturalnie, kompromis w zabijaniu, człowiekowi kojarzy się ze zgodą i akceptacją. Zabijanie to śmierć np ofiar wojennych, ofiar gwałtów, niewinnych ludzi, śmierć w obronie własnej lub innego człowieka, śmierć w obliczu tragedii, śmierć jako ostateczność. Zabójstwo jako nierówna walka, poniżenie, pozbawienie człowieka godności. Każdy śmierci się boi, chce jej uniknąć, chciałby drugiego z niej wyzwolić, ratować gdyby to od niego zależało. Śmierć to krew, rozdarte ciała, odcięte głowy, kończyny... Śmierć jako coś nieodwracalnego. Każdy widzi ją inaczej choć dla większości wspólny mianownik to smutek, ból, żal, cierpienie, niesprawiedliwość... W każdym człowieku budzi ona sprzeciw, każdy chciałby jej uniknąć, ochronić najbliższych, sprawić by w jak najmniejszym stopniu była dla nich zagrożeniem. Śmierć nie naturalna, bo zadana przez drugiego człowieka zawsze jest za wcześnie. Śmierć jako przeciwieństwo życia, a wola życia jako naturalny odruch człowieczeństwa.

Czyżby?

Aborcja. Śmierć. Rozerwane kręgosłupy, wyrwane kończyny, urwane głowy. Krew. Śmierć najbardziej niewinnych, więc niesprawiedliwa i tragiczna. Legalna zbrodnia na najbliższych. Zabójstwo z miłości. Morderstwo, jako akt miłosierdzia. Zgoda na masowe ludobójstwo. Zdrowie i piękno wyznacznikiem szczęścia. Ludzie chorzy, niedołężni, niepełnosprawni bez prawa do życia, zbyteczni w społeczeństwie, więc skazani na eliminację! Walka rodziców o możliwość zabijania własnych dzieci. Zabieranie człowiekowi godności, głosu, tym samym prawa do obrony. Dysproporcja - choroba dziecka większą tragedią niż jego śmierć. Zabranie człowiekowi podstawowego prawa jakie posiada, a jest nim prawo do życia. Selekcja społeczeństwa - na lepszych i gorszych. Empatia - tak, ale wybiórcza. Zabójstwo rozwiązaniem problemu. 

Można wymieniać i wyliczać... Ile dziś można podać powodów by zabić człowieka? Jak trudno znaleźć choć jeden by żył? Śmierć zadana drugiemu człowiekowi nie z przymusu, lecz wyboru. Mierzona wartość życia - zależna od jego przydatności. Człowiek jako towar, a towar wybrakowany i niechciany się usuwa. Doskonała przestrzeń na aborcję, eutanazję, karę śmierci, samosąd... Celem jest korzyść i zysk i wszystko im podporządkuję, nawet zabójstwo. To co dziś przedstawia obecny świat przeczy logice. Dlaczego karze się rodziców za zabicie dziecka po urodzeniu, a kilka miesięcy wcześniej nie? Dlaczego karze się śmiercią dziecko poczęte z gwałtu, a gwałciciela nie? Niepełnoletni nie może kupić papierosów lub piwa, ale może współżyć bezkarnie choć konsekwencje współżycia są nieporównywalnie większe niż skutki picia piwa. Zapis w konstytucji o równości obywateli, a potem usuwa się mniej równych. Naturalnym odruchem ludzkim po gwałcie jest to by nie pozostał po nim ślad. Ale czy reakcja kobiety, otoczenia jest właściwa, uważając dziecko za kłopot, a nie wartość? Czy gdyby kobieta, która zaszła w ciążę z gwałtu dowiedziała się, że zamiast dziecka w jej łonie znajduje się milion euro, czy tak samo chciałaby je usunąć, bo to nie jej pieniądze? Porównanie nie jest najlepsze, ale czy my rozumiemy wartość życia ludzkiego? Czy rozumiemy, że każde dziecko jest więcej warte niż milion euro? Burzymy się na krzywdę kobiety, ale czy rozumiemy krzywdę dziecka? Kompromis w zabijaniu? Subiektywna hierarchia wartości nie może stanowić prawa. Gdyby tak było pedofil też chciałby mieć swoje prawa i stworzyłby z pewnością kompromis pedofila np. jedno dziecko w miesiącu. A może kompromis złodzieja? Kradzież do 1000 zł dla wszystkich! Tak samo jest z aborcją. Dlaczego tak łatwo tłumaczymy zabójstwo matki, a nie rozpatrujemy tragedii pedofila i jego krzywd zadanych mu w dzieciństwie bezpośrednio mających wpływ na jego zbrodnie w przyszłości? Dlaczego tak łatwo osądzamy złodzieja, a nie zastanawiamy się nad faktycznymi pobudkami kradzieży, które z pewnością kryją tragiczne doświadczenia... 

Często słyszę opinię ludzi: "Jestem za aborcją choć sama bym jej nie zrobiła." Tak bardzo zależy nam by sąsiad nie został okradziony, ale tak mało nas obchodzi czy obok w domu sąsiadów nie jest zabijany człowiek. Moja zgoda na kompromis aborcyjny nie jest bez znaczenia, bo nakłada na mnie winę zabójstwa abortowanych dzieci. Po mojej śmierci kiedyś pewnie je spotkam i będę się grubo tłumaczyć dlaczego nic w tej sprawie nie zrobiłam. Dlaczego spałam spokojnie kiedy wokół zabijano niewinnych ludzi w majestacie "ludzkiego" prawa.

Walka z aborcją, to walka by człowiek pozostał człowiekiem.

piątek, 25 listopada 2016, mocmodlitwy

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: